poniedziałek, 17 marca 2014

Coraz trudniej ...


Dzień 3
Jest coraz gorzej, ciężko mi nie wejść do kuchni i po prostu dobrze nie zjeść. Ale nie mogę. Skusiłam się dziś na 2 widelce sałatki.
 Waga naprawiona, ważę 82 kg :( To za dużo. Chciałabym ważyć 60.
  Nie mogę się skupić na niczym, jestem marudna i mam humory. Domyślam się, że to z powodu braku jedzenia.

Zrobiłam dziś zdjęcia brzucha i po 7 dniach z a6w wygląda nieco lepiej. Chciałabym wielkich efektów już na 3 dzień a jak wiadomo, to nie możliwe. Będę nadal wykonywać moje ćwiczenia. Pośladki też już się zmieniają. To daje mi kopa, żeby działać dalej i się nie poddawać, myślę o tym, żeby biegać. Codziennie po 30 -40 minut, nie dłużej bo nie przepadam za tym.

Nie czuję już głodu, to herbata, którą pije, hamuje mi apetyt. Ale dla kogoś kto kocha jedzenie, jego smak, wygląd brak uczucia głodu to nie problem żeby zjeść :( 


Pije dziś już 4 szklankę. Jutro będę piła roztwory z soli morskiej. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz